.

sobota, 30 grudnia 2023

Drugi raz na nartach

 W sobotę 30 grudnia znowu pojechaliśmy na naukę jazdy na nartach. Znowu z panem Szczepanem. Trochę się obawiałem tej lekcji, bo druga lekcja bywa bardziej przełomowa, niż pierwsza. Na pierwszej mamy element nowości, a na drugiej efekt ten zamienia się miejscami z obawą i strachem. Trochę tak było tym razem. Ale szczęśliwie dobrnęliśmy do końca 45 minutowej lekcji. Póki co Klara wyraża chęć na kolejną lekcję.



Gdy Klara brała lekcję, tata zjechał sobie 10 razy, a mama potem, gdy całe... 5. Najeździliśmy się jak SMOKI!

sobota, 16 grudnia 2023

Pierwszy raz z Klarą na nartach

 Już w ubiegłym sezonie mieliśmy w planie rozpocząć naukę jazdy Klary na nartach. Ale nie wyszło, więc w tym roku postanowiłem "coś z tym zrobić". Okazało się, że nie mieliśmy dla Klary kombinezonu, bo już zdążyła wyrosnąć, zanim żeśmy się na te narty wybrali. Na szczęście pożyczyłem na próbę od pani Beaty, kombinezon spasował i zamówiłem instruktora na Jurasówce na godzinę jedenastą. Pan Szczepan okazał się sympatycznym młodym facetem z właściwym podejściem do dzieci. Obawialiśmy się, że Klara się zniechęci i porzuci tę naukę, zanim ją na dobre rozpocznie. Ale nie, dokończyła prawie spokojnie lekcję do końca i... chce więcej. Póki co na ferie planujemy wyjazd na Podkarpacie.



niedziela, 10 grudnia 2023

Karmnik

Po ubiegłorocznym sezonie dokarmiania ptaków już sądziłem że nie wrócimy do tego, a to z dwóch powodów. Po pierwsze strasznie mieliśmy zasrany balkon i gdyby to tylko nasz byl zasrany, to nie byłoby tak źle, ale zasrany był też balkon sąsiadki poniżej i prosiła nas żebyśmy już tego nie praktykowali, oraz po drugie, że jakoś niechętnie ptaki- oprócz sikor- nie przylatywały. Tydzień temu, gdy niespodziewanie sypnął obfity śnieg, tak że musiałem dwa razy w ciągu doby odśnieżać podjazd do garażu zapytałem sąsiadki, czy gdybym nieco zmienił lokalizację karmnika, tak żeby oszczędzić nasze balkony, to czy nie będzie miała nic przeciwko temu. Sąsiadka, miła pani, emerytowana nauczycielka, zgodziła się. Karmnik zawiesiłem na drzewcu flagi i wysunąłem na jakiś metr od balkonu w kierunku gałązi brzozy. Ptaki mają więc blisko bezpieczne miejsce do spokojnej konsumpcji ziaren i nie muszą obsrywać barierek i balkonu. Przynajmniej na razie. Sikory, w tym najwięcej bogatki rzuciły się na ziarna słonecznika jak "dzikie bestie". Wczoraj zainstalowałem aparat (stary, bo nowy zwróciłem do sklepu) i oto co wpadło mi w obiektyw:

Sikora sosnówka

Kowalik

Sikora modra

Dzięcioł duży

Sierpówka


czwartek, 16 listopada 2023

Uchyłki

 Ze zdrowiem Zofii już jest dobrze. 


Dwa tygodnie temu, zaraz po Wszystkich Świętych wybraliśmy się na wydłużony weekend. Bo Klara miała w szkole "dni dyrektorskie". Pojechaliśmy pod Wadowice, do Świnnej Poręby. Zofia została w domu (miała szkołę) i bardzo jej to odpowiadało. Dała sobie radę.


Od kilku tygodni pobolewa mnie coś w trzewiach, Miałem zrobione USG jamy brzusznej i ponoć to nie jest "problem chirurgiczny"- tak stwierdził chirurg. Dziś dostałem się na gastroenterologa i mam zapalenie uchyłków. Dostałem antybiotyk, jak nie pomoże, to pilnie do chirurga ponownie, tym razem chyba pod nóż.


piątek, 20 października 2023

Zofia wciąż na zwolnieniu

 Wczoraj Zofia była na kontroli u alergologa/laryngologa. Kaszel jej nie przechodzi, a wręcz się nasila. Lekarka ją osłuchała i się czegoś dosłuchała i zaisała jej antybiotyk: Sumamed. Miała od dziś jechać do Ciężkowic wraz z grupą młodzierzy przygotowującej się do bierzmowania, bo jest moderatorem i uczestniczy w przygotowaniu się tej młodzieży do tego sakramentu. Miała przygotować jakiś naukę, ale ta choroba ją z tego wyeliminowała. A ksiądz Sebastian bardzo na Nią liczył, no, cóż niestety, pomimo, że nie ma gorączki, to ten silny kaszel jej na wyjazd nie pozwoli. Wg mnie wielka szkoda.

niedziela, 15 października 2023

Po wycieczce

 W piątek byliśmy na wycieczce w Pieninach. Opis TUTAJ  


Zośka jednak kaszle dalej. Bieże przepisane witaminy, robimy jej też inhalacje, wygląda to na jakąś alergię. Podobnie było w maju 2021 roku. Wówczas jej przeszło, ale nie bardzo wiadomo po czym. Wtedy podejrzewano u niej powikłania po covidzie, teraz nikt z nas nie był chory na covida, ani na żadną inną grypę. Czwartkowe badania nie przybliżyły nas do żadnej diagnozy. Wszystkie wyniki w normie, osłuchowo bez zastrzeżeń. Planujemy wizytę u alergologa.


Niedawno zrobiłem kolejny filmik o Mościcach, zapraszam

Powoli myślę o następnym

środa, 11 października 2023

Sprawy różne, w tym jak zwykle zdrowotne

 Od kilku dni Zosia kasła. Nie kaszle, tylko właśnie kasła. Krótkie, suche kasłanie. Dodatkowo boli ją głowa i ma zawroty. Zrobiliśmy badania i wyniki nie są złe, wszystkie w normie. Dziś idzie do lekarza. 


W piątek wybieramy się na wycieczkę na Trzy Korony. W piątek, bo dziewczyny mają wolne w szkole za Dzień Nauczyciela, który wypada w sobotę. Ale Zosia pewnie nie pójdzie, skoro źle się czuje.


Mnie znowu bolą zęby, a właściwie to dziąsła. Dentosept tym razem nie działa.