.

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Kolejny rok szkolny za nami

 Zofia i Klara przebrnęły przez kolejny szkolny rok. Świadectwa przyniesione przez obie nasze córki są dobre: Zofia średnią na świadectwie ma dobrą, a Klara jako jedna z trojga uczniów jej klasy przyniosła świadectwo "z paskiem"


Wczoraj, tj w niedzielę 28 czerwca mielismy rodzinną imprezę z okazji 18 tych urodzin Zofii. Co prawda faktyczna rocznica ta miała miejsce 19 czerwca, ale wczoraj było przyjęcie z tej okazji. Przyjechała matka chrzestna z mężem (ciocia Dorota z Markiem) z Kamiennej Góry, rodzina z Wrocławia (Kasia, Jakub, Staś i Basia), był chrzestny z żoną (mój brat Michał z Asią), babcia Irena,orazi Filip- chłopak Zofii. Upały jakie w te dni zafundowała nam Sahara przysyłając do nas -oprócz subsaharyjskich nachodźców- afrykańskie powietrze znacznie obniżyła nastroje panujące na sali, na której nawet klimatyzator nie dawał rady. W cieniu urodzin Zofii były moje urodziny, ktre akurat w niedzielę wypadły. A były to okrągłe, bo sześćdziesiate.






niedziela, 21 czerwca 2026

Już ponad dwa tygodnie w pracy

 Od 3 czerwca pracuję. Wdrażam się w nowe projekty i staram odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niestety, ten bark mnie boli, choć nie zawsze i z różnym natężeniem. NIe bardzo wiem od czego to zależy, chyba od pozycji i ew obciążenia.


Wstaję rano o 5, pociąg mam 5:31, powrotny 15:58, w domu jestem około 17tej.


Zofia w piątek skończyła 18 lat, a we czwartek tarnowski teatr dziecięcy Tuptusie miał swój 99 wieczór teatralny na dużej scenie teatru im. Solskiego w Tarnowie. Na przedstawieniu była Ela z Klarą, dla mnie zabrakło biletów. Ale jakoś to przebolałem. Niestety ani na stronie Tuptusiów, ani teatru nie ma żadnych zdjęć z tego wieczoru.


Dziś "trachnąłem" takie fotki:

Kulczyk

Kopciuszek

Kos


poniedziałek, 1 czerwca 2026

ostatni dzień zwolnienia

 Po czterech miesiącach na zwolnieniu, jutro ide do Kol-Medu na badania kontrolne i we środę do pracy. 

Nie ukrywam że:

- mi się nie chce

- trochę się obawiam tego powrotu, bo... napewno nie będzie tak jak w ubiegłych latach. W zasadzie jest tak dużo zmian, że nie wiem jak się tam odnajdę.


Na koniec zrobiłem sobie spacer nad Dunajec:

sarna w zbożu

Myszołów


pejzaż okolic stadionu w Zbylitowskiej Górze.

Trznadel

a z mojego balkonu takie fotki


Piegża

Kos

Kilka ptasich fotek mi nie wyszło: m.in Trzcinnika i Łozówki. Zbieram na teleobiektyw Panasonic 100-400mm. Będę miał zajęcie na emeryturze, może przez te pięć lat, które mi do niej pozostały uda się ta zbiórka.