.

czwartek, 7 lipca 2022

Wczasy

 W poniedziałek wybieramy się na 10 dni pod namiot do Poleskiego Parku Narodowego do miejscowości Zamłyniec nad jezioro Zagłębocze. A w ubiegły weekend byliśmy w Sandomierzu, również w wersji z namiotem. Wyjazd miał m.in na celu weryfikację wyposażenia. Cały tydzień więc robię naprawki sprzętu o próby pakowania. Wczoraj były dwie naprawy, ale przy okazji zdarzyła się jedna awaria. Może uda się jeszcze i ją naprawić, a jak nie, to musimy z nią jechać. Na szczęście dotyczy szafki rozkładanej na wzór namiotu (pękł element stelaża z włókna szklanego). Da się tym żyć- przynajmniej do czasu, jak się całkiem nie rozsypie. Wczoraj zamówiłem w Sklepie Podróżnika nowy, może na jutro zdążą sprowadzić do Krakowa i uda mi się wymienić wadliwy element.


W związku z tymi pracami przygotowawczymi nie zdążyłem zrobić ani relacji z pobytu w Sandomierzu, ani tym bardziej filmiku. 

P.S Udało mi się jednak coś zmontować i naszkicować relację

poniedziałek, 20 czerwca 2022

Wycieczka w Gorce

 W sobotę wybraliśmy się w Gorce na wycieczkę. TUTAJ relacja



Wczoraj Zofia skończyła 14 lat. I z tej okazji dostała trzy zamiast dwóch gałek lodów z "Pingwinka". No nie, żartuję, dostała jeszcze dwie książki, ale... jeszcze nie dotarły.


Ostatni tydzień nauki, a potem już tylko laba, luzik i leżenie do góry "kółkami".


piątek, 10 czerwca 2022

Podanie do szkoły średniej

 Zofia złożyła dziś wniosek o przyjęcie do szkoły. Dostała od razu skierowanie na badania do...przychodni medycyny pracy. Hm,......ale ona złożyła podanie o przyjęcie do szkoły na ucznia, a nie na nauczyciela. No tak, ale skoro wybiera się do Technikum Elektronicznego do klasy o profilu programisty, to pewnie chodzi o to żeby sprawdzić czy ma dobry wzrok i brak hemoroidów. A, Zośka ma dosyć poważną wadę wzroku. Zobaczymy co orzeknie lekarz. Ciekawe, czy starając się dziś do Technikum Budowlanego też robi się analogiczne badania, np do pracy na wysokości.


Klara była wczoraj na pierwszej, wyjazdowej wycieczce. Wraz ze swoją grupą pojechała do Krakowa. Pociągiem. I nawet ani razu nie oodaliła się samowolnie od grupy. Wróciła szczęśliwa, ale mocno niechętna do dzielenia się wrażaniami.


Ela ledwo daje już radę. Starzeje mi się żona "na potęgę". Po południu, jak zwiezie dzieci, załatwi sprawy i sprawunki, zrobi obiad, to pada na kanapę jak długa i zipie jak zmarnowany psiak.

piątek, 27 maja 2022

Dzieci po testach

 Zofia ma testy ósmoklasisty ma za sobą. Wyniki za ponad miesiąc dopiero, ale przeczucia ma Zośka jak najlepsze. Droga do wybranej szkoły jakby nieco odkurzona z pyłu niepewności.


Klara też przeszła badania psychologiczno-pedagogiczne i będzie miała w orzeczeniu lekki stopień, co spokojnie pozwoli na jej przyjęcie do wybranej szkoły, tj SP nr 3

piątek, 20 maja 2022

górska wycieczka bez dzieci

 W ubiegłą sobotę wybraliśmy się z Elą we dwójkę w góry. Klarę podrzuciliśmy już w piątek do niezawodnej cioci Ani i wujka Józka, Zofia natomiast wylądowała u babci na Kasztanowej. W sobotę Zofia poszła na pielgrzymkę z młodzieżą do Tuchowa i wróciła późnym popołudniem, więc nie była dla babci obciążeniem. Klara za to z ciocią się nie nudziła i jakoś w ogóle nie chciała wrócić do domu.





My z Elą za to wyrwaliśmy się na wycieczkę w góry- pierwszy raz wyłącznie we dwójkę od 14 lat, czyli od urodzenia się Zofi. Jako cel wybraliśmy Przechybę. Wycieczkę zaczęliśmy z Jazowska szlakiem zielonym, a powrót ze schroniska z powrotem do miejsca startu przez Skałkę (czerwony) i Obidzę (niebieski+ drogą). Opis wycieczki TU

We wtorek Klara miała "przesłuchanie" kwalifikacyjne przed wyborem szkoły. Będzie miała jeszcze jedno i wówczas dostanie dokument uprawniający ją do wejścia na drogę edukacji szkolnej.

Zofia we wtorek ma egzamin ósmoklasisty. Uczy się- czasami.

sobota, 7 maja 2022

Kino z ciocią Ania

 Od czego by tu zacząć? Majówka za nami, ale spektakularnych osiagnięć nie mamy. Pierwszego maja zainaugurowaliśmy sezon wycieczkowy. Wybraliśmy się na rodzinną wycieczkę w rejon Nowego Sącza. TU relacja

Drugiego maja byłem w pracy, a na trzeciego były co prawda plany odbycia kolejnej wycieczki, ale dla Klary tak prawie wycieczka po wycieczce mogłaby być nazbyt intensywna, więc tylko pojechaliśmy na zamek w Melsztynie, gdzie od niedawna można zwiedzać świeżo odrestaurowane ruiny i podziwiać piękny widok na dolinę Dunajca. Wkrótce postaram się i opiszę ten w zasadzie bardziej spacer , niż jakąkolwiek inną formę aktywności na "Rodzinne wycieczki"








Dziś Klara byla po raz pierwszy w kinie i to nie z mamą, ale z ciocią.