.
piątek, 3 lutego 2023
piątek, 27 stycznia 2023
Wszyscy chorzy
Dziś tj w piątek wszyscy jesteśmy chorzy. Ela po początkowej fazie grypy żołądkowej weszła w etap kaszlu, ja po poniedziałkowym wożeniu Klary do szkoły i na basen wpadłem w ostrą fazę zapalenia krtani. Klara po basenie zarobiła 39 stopni gorączki i we środę w przychodni zdiagnozowano u niej grypę typu A, Zosia dziś była w swojej przychodni i też ma grypę- aczkolwiek najłagodniej z nas ją przechodzi. Zwolnienie do następnego piątku.
poniedziałek, 23 stycznia 2023
Zakażenia bakteryjne
Dopadły nas, tzn mnie i Elę jakieś bakterie. Mnie zwinęło w piątek. Ledwo ksiądz zdążył wyjść po kolędzie, a ja już leżałem w łóżku z kaszlem i pod-gorączką. Sobota była najtrudniejsza: gorączka niewiele ponad 38 i ogólne beznadziejne uczucie wszechobezwładniającego bezwładu. Niedziela trochę lepiej, za to pod koniec dnia Ela zaczęła narzekać i kaszleć. Też już po niej "coś łaziło" od dłuższego czasu, aż wreszcie wlazło na całego. Dziś, tj w poniedziałek leży bez ładu i składu. Zawiozłem Klarę do szkoły, a wcześniej byłem u Lekarza, który stwierdził że to jakaś infekcja bakteryjna. Potwierdzałoby się to po teście tzw Combo, który zaaplikowałem Eli i sobie i wyniki okazały się negatywne. Póki co zwolnienie mam do końca tygodnia.
wtorek, 27 grudnia 2022
Koniec roku blisko
Dawno niczego nowego Wam nie pisałem o tym co się u nas dzieje. Powody milczenia są proste (dosyć).
po pierwsze: nikt z nas nie choruje, nawet na grypę/-kę, chociaż w klasie Klary połowa uczniów do szkoły nie chodzi, i to nie z powodu lenistwa, lecz właśnie z uwagi na choroby
po drugie: życie leci do przodu niewiarygodnie, ale jako-tako trzyma się utartych kolein o których szkoda gadać
po trzecie: żadnego remontu, ani naprawy w domu, garażu, piwnicy i samochodzie nie zaczynam i nie planuję, więc cisza w eterze
po czwarte: Dzieci chodzą do szkoły i czasem się czegoś pouczą w domu, więc to raczej standard.
Sezon wycieczek turystycznych mamy już za sobą. Sezon narciarski chyba już też, chociaż nawet nie zdążyłem zmienić bagażnika z rowerowego na narcarski, a tu już jakby "po zimie". Zosia ze szkołą jedzie do Jurgowa na obóz narciarski w dniach 10-13 stycznia. A w Jurgowie raczej narciarska klapa (czytaj: chlapa). Raptem 40 cm śniegu większość tras nieczynnych (to dosyć ciekawe, bo na sąsiedniej Kotelnicy śniegu prawie metr i wszystkie trasy- no, prawie- są czynne).
Chcemy w tym sezonie wsadzić Klarę w buty i spuścić na Jurasówce w dół- oczywiście pod okiem Instruktora-ale czy to się uda przy tej aurze za oknem? Co za przyjemność jeździć, gdy temperatura wynosi około 10 stopni C??! a śnieg przypomina błoto pośniegowe. A w USA mrozy po -40 (zimniej niż w Jakucji!), ale to z kolei chyba nieco za zimno jak na jazdę na nartach.
Święta spędziliśmy w domu, nie licząc wyjazdu na Jamną na mszę w pierwszy dzień Świąt. Wigilja była u nas, a choinkę mamy prosto z lasu.
Wczoraj mieliśmy 17-tą rocznicę ślubu. Poszliśmy całą rodziną do "Tatrzańskiej" na kawę i zimową herbatę. Dzieci jak zwykle "darły koty" miedzy sobą, co napawało nas lekkim wstydem wobec innych gości. Obejrzeliśmy świateczne ozdoby Tarnowa, ale szału nie ma.
To chyba narazie wszystko. Do zobaczenia wkrótce.
niedziela, 25 grudnia 2022
piątek, 25 listopada 2022
Dziś Klara odebrała swoją odznakę PTTK
Jutro ostatni chyba akord remontu pokoju Zosi: mam jej powiesić dodatkowy regał na książki.
Po za tym nic szczególnego się nie dzieje: dzieci chodzą do szkoły, ja do pracy, Ela zasuwa w domu, lata po lekarzach z dziećmi i ze sobą i dba o nasze żołądki
Klara odebrała swoją kolejną odznakę "Sprawny na szlaku"
sobota, 5 listopada 2022
koniec remontu
Zosia już mieszka w swoim pokoju. Przez sobotę i niedzielę skręcałem meble. Dobrze że Józef pożyczył mi wkrętarkę, bo bym składał jeszcze dwa dni dłużej, a po za tym ręka to mi odpadła. Okazało się, że ma więcej książek- już po segregacji podczas wyprowadzania się z pokoju-niż zamówiliśmy półek i trzeba domówić.
Dziewczyny radzą sobie bardzo dobrze w nowych szkołach.
Zdrowie jako-tako, mnie coś od Świąt katar męczy i pokaszluję. Robiłem sobie Cv-test i ujemny wyszedł, więc to jakiś inne zaziębienie. Póki co nie planuję zwolnienia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)