.

sobota, 18 lipca 2026

Ćwiartka wakacji za nami

 Zofia ukończywszy 18 lat od razu zaczęła sezonową pracę. Prauje po południami w sortowni Inpostu. Problemem jest logisty6ka. Centum Inpostu mieści się "na zadupiu" i dotrzeć tam środkami komunikacji publicznej graniczy z cudem. Można rowerem, ale póki co pierwsza połowa lipca była pogodowo nie za bardzo sprzyjająca, a po za tym Zośka nie jest typem osoby lubiącej jeździć rowerem, i po kilku godzinach przerzucania paczek ma serdecznie dośyć. W stamtąd trzeba z pół godziny solidnie pedałować, żeby wrócić do domu. Ponieważ pracuje razem z koleżnaką Zuzią, która mieszka na tym samym osiedlu co my, zdaża się, że odworzoną są razem przez któregoś z Zuzi rodziców.

Klara ukończyła warsztaty sensoplastyki z elementami TUS u pani Małgosi w Centrum Diagnostyczno-Terapeutycznym MELIUS w Tarnowie.


Zdjęć ptakom już nie robię, bo za dużo liści na drzewach i aktywność ptasia już się zmniejsza. Zbieram fundusze na teleobiektyw, może więc na wiosnę będę miał dużo lepszy sprzęt.

Zbliża się urlop. Jedziemy do Żegistowa. W planach rowerowe wycieczki do Piwnicznej i Muszyny słowacką ścieżką rowerową wzdłuż Popradu (przyczepka dla Klary zamówiona), spływ kajakowy Popradem z Leluchowa do Muszyny i jakaś piesza wycieczka. Zobaczymy co z tego wyjdzie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz