.

wtorek, 17 lutego 2026

Infekcja gardła

 Znikąd przyplątała się do mnie infekcja (wirusowa?) gardła. Siedzę w domu, prawie nie wychodzę, domownicy zdrowi, no a ja oczywiście przeziębiony. Poszedłem "na Górkę". Narazie bez antybiotyku, tylko inhalację i Erdmoed. Do najbliższego poniedziałku muszę się wykurować, bo mam kolejną wizytę w poradni ortopedycznej i zmianę opatrunku, a to bardzo ważne, więc się muszę wykurować.


Dzieci zaczęły szkołę i na razie tyle w tym temacie.

poniedziałek, 16 lutego 2026

Po feriach

 Tegoroczne ferie nie możemy uznać za udane. Jedynie Zosi wyjazd do Budapesztu udał się zgodnie z planem.

Ja jestem już ponad tydzień po operacji metodą Kirsznera- czyli zespolenie obojczyka drutami. Przez 6 tygodni mam mieć to zespolenie, potem się te druty wyciąga w gabinecie. Przez ten czas nie można ruszać zbyt mocno barkiem, żeby druty nie puściły, ani żeby się nie wdało jakieś zakażenie.

Także wiesenna aktywność stoi pod znakiem zapytania.


poniedziałek, 2 lutego 2026

Ferie

Na ferie pojechaliśmy do Niedzicy. Zamówiłem instruktora dla Klary na Kluszkowcach. Na miejsce dotarliśmy w piątek 31 stycznia około godziny 18:00. W sobotę pojechaliśmy na pierwszy dzień jazdy na nartach. Temperatura około minus 6 stopni. Klara wyjeździła swoje dwie lekcje z instruktorem, ja wyjeździłem trzy godziny. Karnet kupiłem sześciodniowy Tatra Superski na kilka stacji narciarskich na Podhalu. 





    W niedzielę około godziny dziś 11:30, zjeżdżając ścianką na czerwonej trasie nr 5 przyblokowało mi lewą nartę przy skręcie w prawo i wyleciałem jak z procy, gruchnąłem lewym barkiem o śnieg i usłyszałem chrupnięcie. Tak, złamałem obojczyk ale to wyszło dopiero na SOR w szpitalu w Nowym Targu. Na popołudniową niedzielę umówieni byliśmy w Rabce na kawę u Roberta i Ewy. Kawa zamieniła się w obiad oraz pomoc Roberta w szpitalu nowotarskim. Zmieniliśmy państwu Nowackim układ niedzieli za co przepraszamy i jednocześnie dziękujemy za pomoc w nowotarskim szpitalu. Ferie musimy przerwać, musimy się spakować (lewy bark mam unieruchomiony i jestem mocno ograniczony w kwestii pakowania). Musimy wracać do domu i muszę zgłosić się do tarnowskiego szpitala na operacyjne złożenie kości. Zwolnienie z pracy do 20 lutego (na razie), sezon narciarski mam już zakończony. Jest po prostu super.






piątek, 9 stycznia 2026

Kolęda i kolędowanie

 1. KOLĘDA

Zaraz po święcie Trzech Króli mieliśmy wizytę duszpasterską waną kolędą. nie obyło się bez przygód. Ksiądz nas ominął, musiałem Go donić i znalazłem już dwa piętra wyżej. Okazało się, że nasz bezpośredni dzwonek nie zawsze "łapie" prąd i nie daje dzwonka. Ale jakoś się udało.

Zosia nie mogąc się doczekać rzucając "mięskiem", wzięła łyżwy i pojechała na lodowisko.

Miałem do księdza (akurat dobrze się złożyło, bo był Proboszcz) kilka oddolnych uwag. Mam obietnicę, że jeden z tych wniosków zostanie wdrożony. Zobaczymy. 


2. KOLĘDOWANIE

Tradycyjnie jak co roku w święto Trzech Króli u Hani i Pawła odbyło się kolędowanie. Gospodarze przyjeli nas chojnie, za co składamy im podziękowania. Odśpiewaliśmy gromko wszystkie kolędy z nowego "kolędownika", a w tzw międzyczasie popijaliśmy kawusię, herbatkę i podjadaliśmy ciasteczka i kanapeczki.